<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Otwrzcie tak wietlic, do ktrej po rozum si chodzi">
<author_1=Roman Grzywnowicz> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="1">
<date=1952-01-09>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Pocig przystan w Czechowicach. Do przedziau wesza kobieta z koszem owizanym lnian pacht, za ni wsiad wsaty, siwiejcy mczyzna, dwigajcy pokanych rozmiarw kieratowy tryb. 
Sapicy ze zmczenia chop cign dalej rozmow, zaczt prawdopodobnie jeszcze na stacji;  W naszej gromadzie, abo to tylko w naszej?  w caej gminie Chybie nie ma wietlicy i dobrze jest! Jak sobie ssiad ze ssiadem chce wypi kieliszek  to i tak wypije. Bez wietlicy si obejdzie... 
Kobieta przerwaa ze zoci:  Co by tam durny po prnicy gada! Abo wietlica to karczma, czy co? Do wietlicy po rozum si chodzi, a nie po wdk! 
 Duo si w tej wietlicy w Chybiu nauczy rozumu Joacyn Ernest, albo Franek od Walaskw? Tyle si nauczyli, e chcieli tam na zabawie stoki porozbija na gowach swoich kamratw, takich samych jak oni pijanych! 
Kobieta nie daa si zbi z tropu  abo to wietlica winna? Jak ty z mieszkania zrobisz chliw  to mieszkanie bdzie co winne? Tak samo widzisz i w Chybiu... Jakby tam w wietlicy dawali ludziom ksiki, a nie wdk, to by si Ernest z Frankiem nie pobili. 
Treci tej podsuchanej rozmowy nie mog zaprzeczy Gminna Rada Narodowa, ani Komitet Gminny PZPR, ani te gminne wadze Zwizku Samopomocy Chopskiej w Chybiu. 
Nie mog  bo rozmowa ta jest odbiciem zaniedbania wymienionych czynnikw na odcinku kulturalno-owiatowym. Prawd jest, e jedyna wietlica na terenie gminy Chybie  jest od roku zamknita. Prawd jest, e w wietlicy niszczeje 300 ksiek o treci beletrystycznej i naukowej, e ksiek tych nie wypoycza si nikomu. Prawd jest, e imprezy rozrywkowe urzdzane w wielkiej sali pod wietlic  znane s pod nazw konkursw mocnych gw  czyli pijakw.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>
